Aktualności Konkurs Przewodniki Mapy i atlasy Analizy rynku O nas Kontakt
Raport 2007
Łukasz Gołębiewski
Piątek, 21 marca 2008

Przewodniki, mapy, atlasy
Kierunek Londyn

Na rynku turystycznym wyraźnie widać ożywienie. Tanie połączenia lotnicze, coraz bogatszy wybór wycieczek zorganizowanych, wreszcie otwarcie się rynków pracy w niektórych krajach Unii, wszystko to powoduje, że jeździmy coraz więcej… choć nie zawsze z książką, a całkiem sporadycznie z mapą. Ogromna konkurencja sprawia jednak, że wydawcy wciąż muszą inwestować w nowe tytuły, nowe serie i kolejne aktualizacje, zaś nakłady pojedynczych pozycji niestety spadają, co pozostaje nie bez wpływu na cenę przewodnika. W przypadku najpopularniejszych kierunków wybór jest ogromny – o samym Londynie naliczyłem w księgarni 21 pozycji!


Londyn, Wielka Brytania, Irlandia – to ulubione kierunki wybierających się w celach zarobkowych Polaków. Czy oni kupują jednak przewodniki? Te tańsze na pewno, bo są tam informacje praktyczne, przydatne adresy, numery telefonów, a najlepiej gdy są też minirozmówki. Dla tej coraz większej grupy powstają zresztą specjalnie opracowane tytuły jak serie „Co kraj to obyczaj” Wiedzy i Życia czy „Praca za granicą” Langenscheidta. Gastarbeiter to już wcale nie koniecznie pracownik budowlany, wyjeżdża coraz więcej młodych, wykształconych ludzi, dla których pobyt w obcym kraju to nie tylko perspektywa lepszych zarobków, ale też szansa nauki języka, podniesienia kwalifikacji… a także zwiedzania.

Nasze raporty o książce turystycznej publikujemy, w formie osobnego dodatku, od 2002 roku. Patrząc wstecz – przede wszystkim na popularność poszczególnych serii, ale i wybranych w nich tytułów (kierunków podróży) – ze zdumieniem stwierdzam, że żaden inny segment rynku wydawniczego nie jest tak kapryśny. Mieliśmy kryzys w 2002 roku po wydarzeniach z 11 września 2001, mieliśmy sezonowe zainteresowanie południem Europy (i to nie tylko Włochami, Grecją i Chorwacją), mieliśmy ogromny boom na rynku ilustrowanych atlasów, następnie wzrost zainteresowania bardziej odległymi kierunkami (egzotyka zresztą wciąż się nieźle sprzedaje), mieliśmy (i mamy) serie przewodników w kioskach ruchu oraz mapy dołączane do gazet, teraz jest ogromny popyt (a w ślad za nim podaż) na przewodniki i rozmówki dla Polaków pracujących za granicą (zresztą ciekawe, że to zapotrzebowanie na książki przyszło ze sporym opóźnieniem w stosunku do naszego wejścia do Unii). A z drugiej strony są pewne zjawiska niezmienne. Dominacja Pascala na rynku przewodników, wciąż ogromna popularność ilustrowanych „Przewodników Wiedzy i Życia”, mocna pozycja Demartu i PPWK na rynku kartograficznym. Ale też prawda jest taka, że firmom największym, najmocniej zakorzenionym, najłatwiej jest reagować na zmiany. Największe natomiast wydarzenia o charakterze rynkowym ostatnich lat, to pojawienie się pięciu ważnych nowych graczy – na rynku przewodników są to: Bezdroża, National Geographic i Langenscheidt (a ściślej marka Berlitz), na rynku kartograficznym – konsolidacja małych firm w ramach jednej spółki CartoMedia (w 2006 roku trzeci gracz po Demarcie i PPWK).

Więcej i trochę drożej

Wzrost wartości sprzedaży przewodników turystycznych w 2006 roku był znaczący, wyniósł aż 12 proc. W 2005 roku łączne przychody tego sektora wyniosły 31,8 mln zł, a w 2006 – 34,6 mln zł. Poza National Geographic wartościowo zwiększył sprzedaż każdy z dużych graczy. Łącznie sprzedano w 2006 roku 1,76 mln egz. przewodników, o 130 tys. egz. więcej (tj. 8 proc.) niż w 2005 roku. Analiza nie uwzględnia sprzedaży kioskowej, a więc przede wszystkim serii „Podróże marzeń” rozprowadzanych od września 2005 roku przez Agorę i firmę Mediaprofit wraz z „Gazetą Wyborczą”. Seria ta musiała okazać się sukcesem, skoro w marcu 2007 zapoczątkowano jej dalszy ciąg – następnych 25 tomów w cenie 25 zł każdy. „Podróże marzeń” sprzedawane były na licencji przewodników „Insight Guides”, wydawnictwa z grupy Langenscheidt i w tym roku w nowej oprawie trafią do księgarń w serii Berlitza, oczywiście w znacznie wyższych cenach. Zobaczymy czy odniosą sukces.
Wzrosła średnia cena przewodnika turystycznego. W cenach zbytu wydawców średnia cena to 19,66 zł (19,51 zł w 2005 roku), zaś w cenach jakie zapłacić musi klient księgarni jest to 27,92 zł (rok wcześniej – 27,32 zł). Wzrost ceny był niewielki, wyniósł 2 proc. Oczywiście przewodniki „z górnej półki” są znacznie droższe, rozpiętość cenowa jest zresztą ogromna. Niektóre tytuły z serii „Przewodniki Wiedzy i Życia” kosztują nawet 100 zł (np. „Francja” – 99,90 zł), podczas gdy przewodniki z serii „Berlitz” czy „Marco Polo” sprzedawane są po 19,90 zł. Na średnią cenę niebagatelny wpływ mają rozmaite sezonowe promocje oraz własna sprzedaż prowadzona przez wydawców – przez Internet i za pośrednictwem katalogów.

Pascal i długo, długo nic

Pascal z roku na rok zwiększa swój udział w rynku i od dawna ma pozycję zdecydowanie dominującą. W 2006 roku udział Pascala pod względem wartości sprzedaży wyniósł 52,8 proc. (52,5 proc. w 2005 roku), zaś pod względem liczby sprzedanych egzemplarzy to aż 60,8 proc. (59,8 proc. w 2005). Pascal ma najwięcej serii, opisał najwięcej krajów, ma też niemal kompletną ofertę przewodników po Polsce uzupełnianych różnymi informatorami o cenach, noclegach, restauracjach itp. W 2006 roku wprowadzili na rynek niemal 195 tytułów, w tym 90 nowości. Wszystkie serie są stale aktualizowane. Poza przewodnikami po miastach, regionach i krajach są też specjalne pozycje – czy to adresowane do osób lubiących sport wyczynowy, czy to do kajakarzy, czy do rowerzystów. Wśród największych hitów 2006 roku były takie pozycje jak „Polska z dzieckiem” czy „Polska na czterech łapach”, „Dwa dni we dwoje”; oczywiście największym bestsellerem Pascala od wielu już lat jest „Polska na weekend” – przewodnik przedstawiający 52 wybrane trasy wycieczek (w kwietniu ukazała się nowa edycja).
W 2007 roku Pascal wprowadzi nowe serie przewodników autorskich: „Przewodniki górskie” (Tatry, Karkonosze, Pieniny, Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Bieszczady) oraz ilustrowaną serię „Podróżuj z MasterCard” (na początek aż 18 tytułów). Pascal będzie również współwydawcą znanej serii przewodnikowej „Baedeker”, w której w tym roku ukaże się pierwszych 12 tytułów. Z zapowiedzi na 2007 rok wymieńmy także rozszerzenie istniejących już serii przewodników: „Praktyczne przewodniki”, „Dookoła świata”, „Przewodniki kieszonkowe”, „Marco Polo”, „Przewodniki kulinarne”. I tak np. w serii „Przewodników kulinarnych” ukażą się: „Bułgaria”, „Chorwacja”,  „Francja”, „Hiszpania”, „Egipt, Maroko, Tunezja” oraz „Węgry”, a w serii „Dookoła Świata”: „Dublin”, „Kuba”, „Madryt”, „Tajlandia”.  W tym sezonie Pascal wrócił też do starej nazwy serii „Praktyczny przewodnik”, ukaże się w niej do końca roku 30 pozycji, będą się odznaczać nowym szablonem okładek oraz zaokrąglonymi rogami.

Hachette pokazuje

Tym czego Pascalowi brakowało były przewodniki ilustrowane. Wydawca ten podejmował wprawdzie próby wydawania serii na licencji Gallimarda, ale… zrezygnował z niej sam licencjodawca. Strona: 2
Na 2007 rok Pascal przygotował jednak zarówno serię ekskluzywną we współpracy z Bedekerem (przewodniki zawierają zdjęcia, efektowne przekroje zabytków, osobne mapy i plany miast), a także wydaje od tego roku własną serię przewodników ilustrowanych  (18 tytułów po krajach i miastach Europy).
Prawda jest jednak taka, że na świecie jest tylko jeden liczący się edytor luksusowych ilustrowanych przewodników, a jest nim oficyna Dorling Kindersley, która w Polsce współpracuje z Hachette Livre, edytorem znanej serii „Przewodników Wiedzy i Życia” (w krajach anglosaskich seria nazywa się „Eyewitness Travel Guides”). „Ten przewodnik pokazuje to, co inne tylko opisują” – takie jest motto serii, i taka jest prawda. Świetne przekroje, przestrzenne mapy, zbliżenia – to atuty tej serii, która podbiła świat. W Polsce ukazało się dotąd 51 pozycji, łącznie rozeszły się w nakładzie ok. pół miliona egzemplarzy, a wiele z nich zostało sprzedanych na cały świat, gdyż warto tu przypomnieć, że redakcja Wiedzy i Życia jako jedyna poza macierzystą redakcją w Wielkiej Brytanii, przygotowuje własne pozycje do tej międzynarodowej serii i są to nie tylko: Polska, Warszawa, Gdańsk czy Kraków, lec z także m.in.: Niemcy, Budapeszt, Wyspy Kanaryjskie czy – nowość – Czechy i Słowacja.
W 2006 roku Hachette opublikowało 49 tytułów przewodników, w tym 21 nowości. Pozycje te ukazują się w wielu seriach, nowością 2006 roku była seria „Globtroter”, zaś 2007 – seria „KeyGuide” (a w niej: Hiszpania, Londyn, Wielka Brytania i Rzym). Hachette poszerza też ostatnio ofertę przewodników po Polsce. W serii „Miejsca niezwykłe” ukażą się „Sanktuaria w Polsce” oraz „Karczmy, zajazdy, restauracje”, w serii „Miasta dla ciekawych”: „Toruń i Bydgoszcz”, „Lublin i Zamość” oraz „Poznań”, zaś w ilustrowanej, przypominającej edycje Dorling Kindersley serii „Wędrówki po Polsce” wyjdzie przewodnik po Sudetach.

Bezdroża już nie niszowe

W przewodnikach po Polsce oraz krajach Europy Wschodniej (dawnej demokracji ludowej) specjalizowało się od początku wydawnictwo Bezdroża. Ten mały krakowski edytor publikował przewodniki dla mniej zamożnego odbiorcy, często podróżującego z plecakiem, autostopem lub koleją. W katalogu Bezdroży można znaleźć przewodniki oferowane klientom poniżej 15 złotych. Nadal najlepiej sprzedające się pozycje Bezdroży to publikacje, w których niemal nie ma konkurencji (nie licząc Pascala, który ma dwa przewodniki po Ukrainie, a także m.in. po Krymie czy Kijowie): Lwów, Krym, Ukraina czy „Bieszczady z plecakiem”. W 2006 roku Bezdroża podpisały jednak umowę z jednym z największych na świecie wydawców przewodników i informatorów (a jednocześnie znanym producentem opon), firmą Michelin. Nowością 2007 roku jest flagowa seria przewodników Michelina – „Green Guide”, czyli :Zielony Przewodnik”. Wśród planowanych tytułów znajdzie się m.in. Wielka Brytania i Korsyka. Zwiększy się również oferta tytułów z serii „Udany Weekend”, której celem jest zaprezentowanie najbardziej atrakcyjnych turystycznie miast Europy, idealnych na weekendowe wypady (konkurencja dla Pascala). Z tytułów, które poszerzają tradycyjną ofertę Bezdroży na 2007 rok zapowiedziane są m.in. kolejne pozycje dla osób lubiących górskie wspinaczki czy przewodniki po Słowacji i Węgrzech. Od niedawna Bezdroża są też polskim dystrybutorem największego na świecie edytora przewodników – australijskiej firmy Lonely Planet. Oferowane są pozycje anglojęzyczne (polskim licencjobiorcą Lonely Planet jest Pascal, ale światowa polityka tej firmy zmierza ku temu by ograniczyć udzielane licencje i sprzedawać w różnych krajach książki wyłącznie po angielsku). W 2006 roku Bezdroża opublikowały 37 pozycji, w tym 15 nowości.

Marka National Geographic

Charakterystyczny żółty prostokąt to marka rozpoznawana na całym świecie. Magazyn „National Geographic” (podobnie jak książki wydawany w Polsce przez firmę G+J) to nie tylko najlepsze teksty przyrodnicze, etnograficzne i turystyczne, ale też znakomite zdjęcia. Nic dziwnego, że przewodniki tego wydawcy trzymają bardzo wysoki poziom. Edytor ten ma dwie sztandarowe serie, jedną bardzo tanią („Miasto jak na dłoni”, cena 19,90 zł) i droższą, choć zważywszy jej poziom edytorski mieszczącą się w umiarkowanym przedziale („Przewodniki National Geographic”, ceny 59,90 zł i 69,90 zł). Nową propozycją są przewodniki po Polsce – w tym roku „Mazowsze i północna Małopolska”, „Warmia, Mazury i Podlasie”, „Wielkopolska i Kujawy”, „Pomorze Śląsk i Sudety” oraz „Małopolska i Karpaty”. Każda z tych pozycji sprzedawana jest w cenie 29,90 zł.
„Przewodniki National Geographic” to jedna z najlepszych serii na rynku w tej kategorii. Pomijając świetne zdjęcia, to są to przewodniki, które łączą elementy bedekera i praktycznego przewodnika, nie oferują wycieczek jak np. pozycje Dorling Kindersley, lecz opisują kraje i miasta, ich historię, tradycje, ciekawostki, zbiory muzeów – z pozycji dostępnych na polskim rynku najbliżej im do serii „Insight Guides”, czyli przewodników oferowanych przez „Gazetę Wyborczą”, a ostatnio także Langenscheidta, w nowym wydaniu pod marką Berlitz.
National Geographic jako jedyny z czołówki wydawców przewodników odnotowało w 2006 roku spadek przychodów z oferty turystycznej. Najlepiej sprzedającymi się tytułami były przewodniki po Chinach, Sycylii i Włoszech. Opublikowano 17 tytułów, w tym 10 nowości.

Ofensywa Berlitza

Znacznie mniejszym, ale szybko poszerzającym ofertę, graczem jest Langenscheidt, obecny na tym rynku dopiero od trzech lat, choć marka Berlitz, pod którą ukazują się przewodniki Langenscheidt znana jest w Polsce od dawna – wcześniej jej licencjobiorcą był katowicki Edytor. Berlitz to nie tylko przewodniki, ale także rozmówki dla osób wyjeżdżających za granicę, a od tego roku dodatkowo wydawca serii „Praca za granicą” (na początek: Niemcy, Irlandia i, jakże by inaczej, Londyn). Są to wszystko stosunkowo tanie pozycje, średnia cena książek turystycznych Langenscheidt to 18 zł. W 2006 roku najlepiej sprzedawały się przewodniki kieszonkowe: Londyn, Irlandia, Praga, Niemcy i Włochy. W 2007 roku W serii przewodniki kieszonkowe Berlitz ukażą się trzy nowości: Berlin, Szwecja i Portugalia. Nowością jest seria przewodników ilustrowanych na licencji Insight Guides. Są to te same tytuły, które po 25 zł sprzedawała „Gazeta Wyborcza”, ale z nowymi okładkami, sprzedawane będą też w inne, wyższej, cenie. Na początek dziesięć tytułów. To ciekawy eksperyment, przewodniki „Wyborczej” po pierwsze trafiły do bardzo wielu domów, po drugie – adresowane są do bardziej wyrobionego turysty, który szuka czegoś więcej niż najprostsze informacje o zabytkach, plażach, hotelach i restauracjach. Pozwoli to jednak Langenscheidtowi zaistnieć na wyższej półce – zarówno merytorycznie, jak i cenowo, a tym samym znacząco zwiększyć w 2007 roku udział w rynku. Zresztą pod względem liczby sprzedawanych egzemplarzy marka Berlitz już teraz jest w ścisłej czołówce, w 2006 roku sprzedano 75 tys. egz. przewodników – ponad połowę tego co Hachette, realizując przy tym sześciokrotnie mniejszy obrót.

Jak sobie radzi reszta?

Pozostali wydawcy radzą sobie ze zmiennym szczęściem, najczęściej zajmując rynkowe nisze – dostarczając głównie przewodników po regionach kraju lub po krajach ościennych oraz publikacji specjalistycznych dla osób lubiących wspinaczkę, nurkowanie albo zwiedzanie zamków. Z małych oficyn zwraca uwagę oferta takich firm jak: Rewasz, Agencja TD, Region oraz oficyn skupionych w grupie CartoMedia, o której będzie jeszcze mowa w części poświęconej kartografii. Niegdyś bardzo znaczący gracz, czyli Muza (a ściślej – Sport i Turystyka, oficyna przejęta przez Muzę na początku lat 90. XX wieku) obecnie specjalizuje się w drogich i eleganckich przewodnikach tematycznych, choć najlepiej sprzedaje się kieszonkowa seria przewodników po polskich miastach „Miasto w 3 dni”. Szkoda, że zaniechano wydawania serii „Przewodniki po Regionach”, przejętej jeszcze po redakcji Sportu i Turystyki. W planach na ten rok jest kilka turystycznych propozycji, w tym nowe wydanie monumentalnego ilustrowanego przewodnika „Polska”. Stosunkowo tanią, ilustrowaną i elegancką pod względem edytorskim „złotą” serię przewodników publikuje Galaktyka, ale oferta tego wydawcy w znacznym stopniu jest już przestarzała. Są to bardziej bedekery niż typowe przewodniki. Znacząco poszerza natomiast ofertę oficyna RM. Są tu dwie serie z logo Discovery – tańsza kieszonkowa (ok. 20 zł) i droższa „Od środka” (ok. 40 zł). Tegoroczne nowości to: Lwów, Toskania, Dubrownik, Praga i Tunezja, a cała oferta obejmuje 42 pozycje. Incydentalnie, ale za to w wysokich nakładach, tytuły turystyczne do swojej oferty wprowadza Świat Książki (np. „Londyn po polsku”). W katalogu Świata Książki oferowane są też pozycje innych edytorów, m.in.: Pascala, Bezdroży czy przewodnik po Lwowie wydawnictwa Kluszczyński.

Perspektywy

Przegląd planów na 2007 rok (nowe serie w Pascalu, Wiedzy i Życiu, National Geographic, Langenscheidtcie, znaczne poszerzenie oferty przez Bezdroża) pozwala prognozować znaczny wzrost obrotów na rynku przewodników, zwłaszcza, że pojawią się nowe droższe serie, dotąd bowiem dominowała oferta tanich przewodników kieszonkowych. Szczególnie cieszy pojawienie się wielu nowych przewodników po Polsce. Co do hitów, to należy spodziewać się ogromnej sprzedaży przewodników po Londynie i Dublinie, tam bowiem wiodą szlaki naszych nowych emigrantów. Pojawia się wiele egzotycznych pozycji (choćby Wietnam), jak będą się sprzedawały, to w dużej mierze zależeć będzie od oferty biur podróży. A ta wciąż jest niepokojąco uboga. Poza Europą i Afryką Północną czarterowe samoloty latają z Polski praktycznie wyłącznie do: Meksyku, Brazylii, na Kubę, do Tajlandii, na Bali, do Kenii, Chin, ostatnio także sporo pojawiło się wycieczek na Bliski Wschód – Syria, Liban, oczywiście wycieczek do Izraela. Oferta przewodników po tych krajach na pewno się powiększy, choć można odnieść wrażenie, że wydawcy niezbyt uważnie śledzą oferty biur podróży, czego najlepszym dowodem jest jak późno pojawiły się dobre przewodniki po: Egipcie, Tunezji, Maroku czy choćby: Cyprze, Majorce i Wyspach Kanaryjskich. Jedynym porządnym przewodnikiem po Peru jest ten z „Gazety Wyborczej”, a kraj ten też pojawia się już w ofertach biur podróży (śladami Inków). Zaskakująco uboga jest oferta wycieczek do Rosji i Stanach Zjednoczonych, dopiero niedawno zaś wypełniono (ale za to od razu jakże obficie) braki w tytułach poświęconych: Ukrainie, Rumunii, Litwie, Łotwie i Estonii, co jest o tyle dziwne, że już od początku lat 90. jest kilka bardzo dobrych i obszernych przewodników po Węgrzech. A zatem choć wszyscy wydawcy rzucą się teraz na Londyn w wielu wydaniach, to należy spodziewać się kolejnego wypełniania luk na mapie turystycznej świata – można zacząć choćby od Wysp Wielkanocnych czy Gwatemali.

Kartografia turystyczna

Wbrew oczekiwaniom, nie nastąpił w tym segmencie spadek sprzedaży, przeciwnie, znów byliśmy świadkami sporego wzrostu – przede wszystkim sprzedaży egzemplarzowej. Przychody wydawców wzrosły o 5 proc. – z 45,3 mln zł do 47,7 mln zł, natomiast sprzedaż liczona w egzemplarzach zwiększyła się aż o 13 proc. – z 7,8 do 8,8 mln egz. Sprzedano zatem aż o milion (a nawet trochę ponad milion) więcej map i atlasów drogowych! Przyczyn jest kilka, po pierwsze zmiany w systemie komunikacji (np. oddanie dwóch nowych odcinków autostrad), po drugie znaczne poszerzenie oferty, po trzecie – i chyba najważniejsze – nasycenie rynku tanimi publikacjami. Średnia cena publikacji kartograficznej w cenach zbytu wydawców to 5,42 zł. Rok wcześniej średnia cena wynosiła 5,81 zł, a zatem zmniejszyła się o 7 proc. W cenach detalicznych obniżki nie były już tak wyraźne (bo wzrosły koszty dystrybucji) – z 8,36 zł do 8,25 zł. Należy tu zastrzec, że z analizy całkowicie wyłączona została kartografia szkolna, dodatki do gazet (często bezpłatne, jak choćby zainicjowany w 2007 roku przez redakcję „Dziennika” i oficyną Carta Blanca atlas turystyczny „Uwielbiam Polskę”) oraz ilustrowane atlasy – te ostatnie osobno omawiamy na końcu.

Duże zmiany na rynku

Ostatni rok przyniósł duże zmiany na rynku kartografii turystycznej. Pascal, który oferuje droższe importowane produkty z grupy Marsa, nie podjął konkurencji cenowej z PPWK i Demartem. Konkurencji, powiedzmy to otwarcie, wyniszczającej, gdyż sprzedawanie map w cenach detalicznych 4,50 zł czy nawet 6 zł, lub atlasów poniżej 20 zł, powoduje gwałtowny spadek rentowności. W rezultacie by dalej inwestować Demart – obecnie niekwestionowany lider w kartografii turystycznej – w 2006 roku sprzedać musiał swoją ofertę szkolną, zaś PPWK większość środków inwestuje w dużo bardziej dochodowy segment nawigacji satelitarnej, cyfrowych baz danych kartograficznych, mobilnych systemów naprowadzania. W 2006 roku Demart zwiększył swój udział w rynku z 21,2 proc. do 33,1 proc., zaś PPWK spadła z 21,3 proc. do 20,1 proc. Demart odebrał rynek głównie mniejszym wydawcom, a właściwie nie tyle odebrał, co poszerzył go wprowadzając szereg nowych tytułów, w tym serie licencyjne poświęcone innym krajom, a także mapy laminowane. Te ostatnie, wprowadzone przed kilku laty przez firmę ExpressMap, to jeden z hitów ostatniego sezonu. Są droższe i bardziej trwałe. ExpressMap wprowadził w 2006 roku aż 38 nowych pozycji, z których najdroższe mapy sprzedawane są w cenie 19,90 zł i dokładnie w tej samej cenie swoją ofertę przygotował Demart (na 2007 rok zapowiedzianych jest osiem nowych laminowanych map). Ten dziewiczy do niedawna segment zaraz zostanie silnie obsadzony.
Demart z 1/3 rynku zapewne pozostanie liderem, zwłaszcza, że PPWK wciąż inwestuje w poszerzanie baz danych i elektronikę. Niespodziewanie jednak na rynku pojawił się trzeci gracz, zapowiadana już w naszym ubiegłorocznym raporcie, firma CartoMedia. Udziałowcami powołanej na początku 2006 roku spółki są mniejsze regionalne wydawnictwa kartograficzne: Atikart z Białegostoku, Azymut z Łodzi, Eko-Kapio z Gdańska, Kartpol z Lublina, Pietruska&Mierkiewicz z Poznania, Rokart z Koszalina oraz Sygnatura z Zielonej Góry i Zakopanego. Przychody firmy sięgnęły blisko 4,2 mln zł. Na rynku map i atlasów CartoMedia wyprzedziła Pascala, Beatę Piętkę czy Daunpol. Łącznie sprzedano blisko 1,1 mln egz. publikacji. Oferta CartoMedia to aż 250 tytułów, stosunkowo tanich – średnia cena mapy to 6,50 zł, atlasu – 19,90 zł, zaś przewodnika turystycznego – 12 zł.
CartoMedia to nie tylko pomysł na wspólną dystrybucję i promocję, to także ujednolicenie szaty graficznej, wspólne serie, jeden katalog i jedna oferta. Pierwszy raz byliśmy świadkami tego typu oddolnej konsolidacji małych podmiotów i już po roku widać jak bardzo udany był to pomysł. Żaden z udziałowców spółki nie miałby szans samodzielnie zaistnieć ze swoją ofertą na skalę ogólnopolską. Przychody największego z nich nie przekraczały 2 mln zł.
Zmiany kapitałowe zaszły nie tylko w segmencie kartografii szkolnej (przejęcie oferty Demartu przez Wydawnictwo Szkolne PWN), ale także użytkowej. Ten sam inwestor – PWN – przejął udziały w oficynie Carta Blanca. Edytor ten zajmuje na razie skromną pozycję na rynku turystycznym, stale jednak rozwija ofertę o szereg ciekawych produktów, jak choćby seria „Nawigator turystyczny”, łącząca cechy atlasu, przewodnika, informatora i albumu.

Nikt nie składa broni

Inni wydawcy także z roku na rok wprowadzają nowe serie. Nie odpuścił pola boju Pascal, który w 2006 roku wprawdzie znacznie zmniejszył udziały w rynku kartografii turystycznej, ale na 2007 rok zapowiedział nową serię map i atlasów samochodowych pod marką Marco Polo. Jako importer Pascal dysponuje mapami, których nie ma nikt inny w ofercie. Ale  i tu robi się gęsto, gdyż importowane mapy i atlasy wprowadzają też Bezdroża, a od dawna liczne licencyjne serie ma też Demart.
Własne linie produktowe rozwijają Daunpol i Beata Piętka. Ten pierwszy wydawca nastawił się głównie na realizację zamówień korporacyjnych i przygotowuje liczne produkty sygnowane przez rozmaite firmy, przede wszystkim sieć paliw Shell (np. atlas drogowy i przewodnik turystyczny „Polska” oraz kilkanaście innych pozycji). Własne serie Daunpol wprowadza pod marką „Pilot”. Z Kolei firma Mapy Ścienne Beata Piętka z Katowic postawiła przede wszystkim na sprzedaż przez telemarketing. Ta forma jednak sprawdza się coraz gorzej, zwłaszcza, że działaniom Beaty Piętki towarzyszą coraz liczniejsze, nieprzychylne, artykuły prasowe dotyczące wyłudzania pieniędzy od klientów. Podobnie zresztą polscy klienci początkowo reagowali na oferty Reader’s Digest – sprzedaż w tym systemie wymaga długiego budowania wizerunku firmy, co w przypadku Reader’s Digest pochłonęło dziesiątki milionów dolarów. Poza tym przy takich produktach jak mapy rynek zbytu dla telemarketera szybko się wyczerpuje – trudno dzwonić do tej samej osoby po raz drugi oferując kolejną mapę czy atlas.
Z mniejszych wydawnictw kartograficznych istotną pozycję, zwłaszcza na rynkach regionalnych, zajmują: BiK i Compass, a z wydawców specjalistycznych – WZKart. Zupełnym fiaskiem okazały się natomiast próby sprzedaży map przez kluby wysyłkowe, jak choćby Klub dla Ciebie.

Dobre perspektywy

Perspektywy muszą być dobre, wszak Polska (wraz z Ukrainą) wygrało prawo do organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej! Co to oznacza? Ano do 2012 roku nie tylko trzeba będzie wybudować stadiony w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu (a pewnie także Chorzowie i Krakowie), ale też jakoś te miasta ze sobą połączyć, poprawić stan dróg i przepustowość przejść granicznych z Ukrainą. Możemy spodziewać się eksplozji inwestycji komunikacyjnych, a dla wydawców map i atlasów to równie dobra wiadomość, jak zmiany w ustawodawstwie dla wydawców książek prawniczych.
Z pewnością jednak przynajmniej częściowo produkty papierowe zastąpione będą systemami do nawigacji przestrzennej. Już dziś wiele korporacji taksówkowych w różnych miastach posługuje się planami wyświetlanymi na małym monitorze palmtopa. Jeszcze do niedawna wielu taksówkarzy wgrywała do palmtopów kradzione oprogramowanie, dziś jednak same korporacje dbają o to, by software był z legalnego źródła. Także indywidualni kierowcy coraz częściej korzystają z nawigacji. Miniprzewodniki pojawiają się w ofercie telefonii komórkowych. Rynek ten ewoluuje, choć papierowej mapy jeszcze przez co najmniej kilka lat nic raczej nie zastąpi, choćby dlatego, że urządzenia elektroniczne bywają zawodne i dobrze mieć atlas choćby w bagażniku na czarną godzinę.
Należy się natomiast spodziewać wzrostu cen map. Wydaje się, że nastąpi to niedługo, w wyniku swego rodzaju paktu o nieagresji pomiędzy dwoma najsilniejszymi graczami – Demartem i PPWK. Jest to coraz bardziej realne, zwłaszcza w sytuacji gdy PPWK wyraźnie dryfuje w kierunku produktów elektronicznych. Poza tym coraz bardziej wymagający klient gotów będzie płacić więcej za dodatkowe treści, jak informacje turystyczne, zdjęcia, przydatne telefony, czy choćby za wyższą jakość edytorską (kartonowa okładka).

Atlasy ilustrowane

Już przy poprzednich raportach pisaliśmy, że ten segment uzależniony jest od oferty jednego gracza – wydawnictwa Reader’s Digest. W 2005 roku edytor ten miał ponad 25 mln zł przychodu ze sprzedaży atlasów (70 proc. rynku), a w 2006 roku o ponad 10 mln zł mniej (51 proc. rynku). Dodajmy, że Reader’s Digest ma w ofercie zaledwie pięć atlasów (w tym jedną nowość z 2006 roku – „Atlas Świata”), ale każdy z nich kosztuje ok. 100 zł. Największym hitem, jest „Ilustrowany atlas Polski” – ponad 102 tys. sprzedanych egzemplarzy w 2006 roku i ponad 8 mln zł przychodu na tym jednym tytule! Żaden inny edytor ilustrowanych atlasów nie zrobił takiego obrotu na wszystkich swoich tytułach, ile oni na jednej pozycji. Pomijając jednak specyficzną ofertę Reader’s Digest, rynek ten cały czas się rozwija, przybywa tytułów, rośnie sprzedaż. W domowych bibliotekach atlasy geograficzne, historyczne, polityczne coraz częściej są uzupełnieniem encyklopedii. Po Reader’s Digest liderem jest Demart, który ma najwięcej tytułów – zarówno monumentalne, luksusowe i wielokrotnie nagradzane pozycje, jak i znacznie tańsze adresowane do mniej wymagającego klienta. Sporo nowych pozycji w 2006 roku wprowadził Świat Książki, na rynku ilustrowanych atlasów obecnie trzeci gracz. Dalsze miejsca zajmują Pascal i Carta Blanca, inni wydawcy mają pojedyncze pozycje.
Łączna wartość sprzedaży atlasów ilustrowanych w 2007 roku wyniosła 28,5 mln zł (36,3 mln zł rok wcześniej). Sprzedano ok. pół miliona atlasów, a ich średnia cena zbytu wyniosła 61,58 zł; 73,90 zł w przypadku ceny płaconej przez klienta.

Łukasz Gołębiewski

Komentarze czytelników
Sobota, 23 kwietnia, 2011 OtZbXmfCiZG miller(at)mwwb.net
AFAICT you\'ve covered all the bases with this awsenr!
Poniedziałek, 25 kwietnia, 2011 ANIMYnTPmbXdcXDY wkwsjz(at)zwrush.com
ijgjqA , [url=http://ljohzxefukwz.com/]ljohzxefukwz[/url], [link=http://zvqegopybqvi.com/]zvqegopybqvi[/link], http://mtgrqhwucrsw.com/
Wtorek, 26 kwietnia, 2011 ZTTuUPDew ximhfz(at)qyvfoy.com
51iUBA qnfayybfyokq
Wtorek, 26 kwietnia, 2011 GOywFouGVZdNJOvMut jibxlk(at)hjyvhs.com
MoYQxf , [url=http://wlpvwbcoaztu.com/]wlpvwbcoaztu[/url], [link=http://zgikofxcjaim.com/]zgikofxcjaim[/link], http://jaldtmakxncv.com/
Czwartek, 3 stycznia, 2013 IosjyZDgZ znmvhy(at)iajxli.com
8yc7M7 hcqyufxfcvzv
Piątek, 4 stycznia, 2013 kuRlwpVsGTz azbvnw(at)conqmo.com
7UHgmM qdsvmuanqvun
Komentuj!
Imię / pseudo*
Komentarz *

Adres e-mail

 
Wpisz kod  
 
NAJNOWSZE PRZEWODNIKI
Słowacja – góry dla niecierpliwych
Czekając na Duida
Sekrety parków narodowych USA
Szkice portugalskie
NAJNOWSZE MAPY
Polska – atlas samochodowy 1:250 000
Blondynka na Wyspie Wielkanocnej
Wielki atlas narciarski. Francja i najlepsze regiony narciarskie świata
Cystersi w Polsce
Strony partnerskie:
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Niszczarki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
© 2009 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.