Aktualności Konkurs Przewodniki Mapy i atlasy Analizy rynku O nas Kontakt
Raport 2010
Łukasz Gołębiewski
Środa, 12 maja 2010
Raport o książce turystycznej 2010
Fatalny rok

Spadki  sprzedaży na rynku publikacji turystycznych porównać można jedynie do tego, co działo się po 11 września 2001 roku, tyle, że tym razem winy za kryzys nie da się zrzucić na Talibów czy Osamę Bin Ladena. To nie strach przed zamachami bombowymi powstrzymywał ludzi od wyjazdów w 2009 roku. Powód był bardziej prozaiczny – kryzys ekonomiczny, ograniczaliśmy wydatki, ale i strach przed możliwością utraty miejsca pracy powstrzymywał wiele osób od wypoczynku.

Na ogólny kryzys finansowy, nałożyły się perturbacje we współpracy z największym detalicznym dystrybutorem książek, Empikiem. Odczuł to cały rynek książki, ale segment turystyczny najbardziej, gdyż Empik zaczął ograniczać zamówienia w maju, a więc w chwili, kiedy rozpoczynał się sezon sprzedaży przewodników. W rezultacie część wydawców bardzo ograniczyła plan wydawniczy (np. Pascal opublikował zaledwie 76 tytułów), inni pozostali z zapasem na następny rok lub ratowali się kierując tytuły na tanią książkę. Tylko sieć Dedalus, która dysponuje księgarniami z tanią książką w: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Częstochowie i Bielsku-Białej, miała w kwietniu 2010 w ofercie 236 tytułów przewodników praktycznie wszystkich liczących się wydawnictw poza Bezdrożami, w tym np. pełną ofertę serii „Petit Fute” (wydawnictwo Siedmioróg). Świadczy to o rozpaczy wydawców, przewodniki szybko się starzeją i trzeba je wyprzedawać, gdyż żaden szanujący się edytor nie pozwoli sobie na sprzedaż pozycji nieaktualnych, ale też wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że rynek został w znacznym stopniu nasycony pozycjami sprzedanymi za 50-60 proc. ceny rynkowej.

Wydawcy ograniczali ofertę turystyczną, ratując się poszerzaniem portfolio m.in. o albumy (Carta Blanca, Demart, National Geographic) i poradniki a nawet lżejszą literaturę (Pascal). Spadek wartości sprzedaży przewodników turystycznych wyniósł 12 proc. oraz 14 proc. biorąc pod uwagę liczbę sprzedanych egzemplarzy. Znacząco wzrosły ceny nowych pozycji. Dla przykładu nowe wydanie przewodnika „Bałkany” (Bezdroża) kosztowało w 2009 roku 59,90 zł, podczas gdy wydanie o dwa lata wcześniejsze kosztowało 39,90 zł (wzrost ceny o 50 proc.!). Średnia cena zbytu przewodnika wzrosła w porównaniu do 2008 roku o 3 proc., ale trzeba pamiętać, że to uwzględnia wspomniane wyżej liczne wyprzedaże. Średnio wydawcy oferowali przewodnik w cenie 18,90 zł (rok wcześniej – 18,40 zł). Łącznie sprzedano w 2009 roku 2,47 mln egz. przewodników (rok wcześniej – 2,88 mln). Przychody ze sprzedaży przewodników wyniosły 46,7 mln zł (rok wcześniej – 53,1 mln).

Dane nie obejmują sprzedaży kolekcji kioskowych, a w 2009 roku Agora wprowadziła m.in. razem z „Gazetą Wyborczą” serię „Miasta Marzeń” (25 tomów) oraz kilka innych pozycji wydanych wspólnie z Pascalem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pascal wciąż bez konkurencji

Liderem pozostaje Pascal, który nawet nieznacznie zwiększył udział w rynku sprzedaży przewodników i ma obecnie 46,5 proc. (w rekordowym 2007 roku do Pascala należało 49,6 proc. rynku). Tradycyjnie już hitem sprzedażowym Pascala było kolejne wydanie przewodnika „Polska na weekend”. Dobrze została przyjęta nowa, wprowadzona w 2009 roku seria, „Miasta świata”, a w niej m.in. Rzym czy Barcelona. Wysoką sprzedaż notował ilustrowany przewodnik po Chorwacji, książka „Moja Toskania” czy „Polska last minute”. W serii „Dookoła świata” największym zainteresowaniem cieszyły się: Paryż, Egipt, Kreta i Praga. Z tytułów wspierających aktywny wypoczynek hitem okazała się „Polska na rowerze”.

Pascal sprzedał w 2009 roku ponad 1,4 mln egz. przewodników i pod tym względem ma 57,1 proc. rynku (55,7 proc. w 2008 roku).

Zmiana wicelidera

Pozycję wicelidera utraciła Carta Blanca, która w 2009 roku inwestowała przede wszystkim w ofertę pozaprzewodnikową, w tym w albumy. Na drugie miejsce powróciło Hachette Livre z marką Wiedza i Życie, choć udział tego edytora w rynku po raz kolejny zmniejszył się i wynosi obecnie 8 proc. biorąc pod uwagę wartość sprzedaży (9,6 proc. w 2008 roku) i tylko 4,6 proc. pod względem ilościowym (7,2 proc. w 2008 roku). Hachette Livre Polska sprzedało w 2009 roku 112 tys. egz. przewodników (208 tys. rok wcześniej) i przegrywa pod tym względem z wydawnictwami Carta Blanca i Bezdroża. Podobnie jak w przypadku Pascala, tak i w Hachette znacznie ograniczono liczbę tytułów, wstrzymano nowości i aktualizacje, nieznacznie natomiast (o 4 proc.) podniesiono średnią cenę, mniej też było wyprzedaży, a dotyczyły one niemal wyłącznie tańszych serii (m.in. marki „Globtroter”). Wśród najlepiej sprzedawanych tytułów były m.in. liczne pozycji ze sztandarowej serii ilustrowanych przewodników (seria „Przewodniki Wiedzy i Życia” na licencji Dorling Kindersley). Tu ciekawostką jest zresztą bardzo duże zróżnicowane najlepiej sprzedających się lokalizacji: Barcelona i Katalonia, Paryż, Peru, Chorwacja, Egipt, Wiedeń, Japonia, Włochy, Turcja oraz Sycylia. Peru i Japonia na liście hitów to nie efekt rzeczywistych podróży Polaków w 2009 roku, lecz raczej „podróży marzeń” – pozycje te kupowano, gdyż były nowościami, co pokazuje bardzo silną pozycje tej serii, którą wiele osób kolekcjonuje na półce domowej biblioteczki. Podobnie w serii „Key Guide” wśród hitów były kierunki orientalne – Wietnam i Tajlandia. W tańszych seriach wśród bestsellerów dominowały już popularniejsze kierunki podróży: Maroko, Barcelona, Kreta, Sycylia. Co warte jednak uwagi, zarówno w przypadku Pascala, jak i Hachette wcale nie dominowały tradycyjnie najbardziej popularne kierunki: Londyn, Dublin, Rzym, Ateny, Madryt, te bowiem – wydawane niemal przez każdego – w największej ilości zasiliły sklepy z tanią książką.
W planach na 2010 rok w ofercie Hachette Livre Polska zwraca uwagę nowa szata edytorska serii „Top 10”, w której przewodniki zostały wzbogacone o laminowane mapy. W ilustrowanej serii „Przewodników Wiedzy i Życia” ukażą się: Maroko, Australia oraz Bułgaria.

Pod prąd kryzysowi

Kiedy większość wydawców ograniczała ofertę turystyczną, Bezdroża zdawały się nie zważać na trudną sytuację na rynku, przygotowując w 2009 roku aż 68 tytułów, w tym 30 absolutnych premier (dwukrotnie więcej niż Hachette). – To prawda, że biura podróży notują spadki sprzedaży wycieczek i ogólnie zmniejszyła się liczba wyjazdów turystycznych, ale dotyczy to zwłaszcza droższych krajów strefy euro albo odleglejszych destynacji. A my wciąż mamy bardzo dużo do zaoferowania jeśli chodzi o kraje tańsze, bliższe, a więc te, gdzie akurat ludzie w tym roku często jechali na wakacje – mówił jesienią 2009 roku w wywiadzie dla „Biblioteki Analiz” Tomasz Ostrowski, prezes Bezdroży. Choć edytor ten jak inni zanotował spadek liczby sprzedanych egzemplarzy, to zdołał utrzymać poziom obrotów na przewodnikach. W 2009 roku mieli trzecie miejsce i 7,5 proc. rynku pod względem wartości sprzedaży (6,6 proc. w 2008 roku), jak również trzecie miejsce i 5,2 proc. (5,7 proc. w 2008) pod względem liczby sprzedanych egzemplarzy (129 tys. sprzedanych egzemplarzy w 2009 roku, a rok wcześniej – 165 tys.).
Na 2010 rok przygotowano nową serię „Przewodniki-Celowniki”, a w niej: Praga, Budapeszt, Rzym, Barcelona, Paryż, Wybrzeże Chorwacji. W najważniejszej serii przewodników tekstowych ukażą się: Maroko, Egipt, Grecja, Tunezja, Hiszpania i Skandynawia. Planowane są też nowe pozycje w licencyjnej serii z logo Michelin, a także liczne przewodniki rekreacyjne, wśród nich m.in. „Polska dla żeglarzy” i „Chorwacja dla żeglarzy”.

Nie wszędzie spadki

Z drugiej na czwartą pozycję spadła Carta Blanca, z udziałem w rynku 5,9 proc. (11,1 proc. w 2008 roku). – Na turystyce mieliśmy spadek, ale weszliśmy mocniej w nowe sektory rynku, co w rezultacie dało wzrost przychodów całej spółki w 2009 roku – tłumaczy Jacek Sztolcman, prezes Carta Blanca. Te nowe sektory to m.in. książki przyrodnicze, np. „Ilustrowana encyklopedia zwierząt Polski”, albumy, ale też nominowana do nagrody im. Kapuścińskiego seria „Bieguny” z literaturą podróżniczą. W 2009 roku Carta Blanca sprzedała blisko 177 tys. egz. przewodników (295 tys. rok wcześniej), zajmując pod tym względem drugie miejsce na rynku (7,1 proc. udziału w rynku w 2009 roku, 10,2 proc. rok wcześniej).

Dalsze miejsca na rynku (z udziałami od 3 do 4 proc.) zajmują kolejno: Demart, G+J z marką National Geographic, Langenscheidt, Global PWN, Muza i RM. Z tej grupy sprzedaż zwiększyły: Demart, Langenscheidt, Global PWN, który debiutował w 2008 roku oraz Muza. Wzrosty to efekt poszerzania oferty. Najbardziej spektakularny debiut 2009 roku był udziałem Global PWN, które wprowadziło na polski rynek (ponownie) znaną światową markę „Rough Guide”. Wraz z wydawanymi wcześniej przewodnikami kieszonkowymi pozwoliło to zająć 3,2 proc. rynku, zupełnie nieźle jak na początek. Systematyczne poszerzanie luksusowych ilustrowanych przewodników dało też 3,4 proc. udziału w rynku wydawnictwu Langenscheidt. Demart (4,1 proc. rynku) rozwija ofertę po polskich regionach, konkurując głównie z Carta Blanką i Pascalem. Również Muza z marką Sport i Turystyka (3,1 proc.), skupiła się na przewodnikach (często albumowych) po Polsce.

Najlepiej sprzedające się tytuły tych wydawców to: „Polska niezwykła” (Demart), „Europa dla narciarzy”, „Ameryka Południowa”, „Chorwacja” i „101 pomysłów na weekend w Europie” (wszystko G+J – National Geographic), z oferty dużych ilustrowanych przewodników Langenscheidta: USA, Izrael, Jordania, Turcja, Indie i Chorwacja, z monumentalnych edycji Global PWN (seria „Podróże z pasją” na licencji Rough Guide) warto wymienić tytuły „Europa nie (tylko) dla bogaczy” oraz „Afryka po raz pierwszy”, Muza z sukcesem wprowadziła pod koniec 2009 roku monumentalną publikację „1000 miejsc w Polsce, które warto w życiu zobaczyć”, zaś z oferty RM najlepiej sprzedawały się tytuły z serii „Od środka”: Rodos, Toskania i Chorwacja.

Wśród zapowiedzi na 2010 rok zwracają uwagę: nowa seria dziewięciu przewodników po mini regionach (Demart), monumentalna, siedemsetstronicowa „Polska niezwykła XXL” (Demart), „Wakacje za pół ceny” (National Geographic) a także tego samego wydawcy ilustrowane, obszerne przewodniki: Barcelona, Hawaje, Hongkong, Kreta, Nowa Zelandia,  RPA i Tajlandia, nową serię „Step by Step” wprowadza Langenscheidt, a w niej: Barcelona, Londyn, Paryż, Rzym, ten sam wydawca przygotowuje duże ilustrowane przewodniki – po Brazylii oraz „Jedwabny szlak”, Global PWN rozbuduje serię „Podróże z pasją”, a także wprowadziło nową, na licencji wydawnictwa Bradt (wcześniej pozycje tego wydawcy ukazywały się u nas z logo National Geographic), w marcu i kwietniu ukazały się: Czarnogóra, Mongolia, Wyspy Zielonego Przylądka, Izrael i Tanzania Północna, a we wrześniu ukaże się Etiopia – jedyny przewodnik do tego kraju dostępny w polskiej wersji językowej. W zapowiedziach wydawnictwa RM jest nowa seria przewodników „Po prostu”, a w niej: Toskania, Paryż, Praga i Czechy oraz Chorwacja, zapowiadany jest też m.in. „Zamkowy przewodnik po Polsce”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poza pierwszą dziesiątką

Pierwszych dziesięciu wydawców przewodników turystycznych kontroluje 88,5 proc. rynku (niemal dokładnie tak samo, 88,6 proc., było w 2008 roku). W 2009 roku nie pojawił się żaden nowy istotny gracz, nie było nawet zbyt wielu nowych serii („Podróże z pasją” Global PWN, „Miasta świata” Pascala to nieliczne wyjątki). Rok 2010 zapowiada się znacznie ciekawiej pod kątem nowych tytułów, wygląda na to, że kryzys branża ma za sobą i w tym roku można spodziewać się wzrostu przychodów w segmencie przewodników o ok. 7 proc.

Z mniejszych wydawców żaden nie ma udziału w rynku powyżej 1,7 proc. Nie odniosła sukcesu seria „Petit Fute”, wprowadzana na francuskiej licencji przez wydawnictwo Siedmioróg. Sporo nowości przewodnikowych przygotowuje ExpressMap, m.in. przewodniki z planem laminowanym miasta: Barcelona, Bruksela, Lizbona, Londyn, Paryż, Wiedeń, Toskania, Litwa, Rumunia oraz Sudety. Z nowości 2009 roku należy wspomnieć o przewodniku „Dolny Śląsk” wydawnictwa Ekograf (na ten rok edytor zapowiada nowy przewodnik po Wrocławiu) czy duże przewodniki wydawnictwa Rewasz: Bieszczady, Beskid Niski oraz Beskid Mały, a ten sam wydawca zapowiada na ten rok przewodniki po takich regionach jak: Małopolski Przełom Wisły, Góry Stołowe i Bolimowski Park Krajobrazowy. Mniejsi wydawcy mają najczęściej zasięg regionalny i uzupełniają niewielkie nisze rynkowe, często też współpracują bezpośrednio z jednostkami samorządowymi, przygotowując foldery turystyczno-reklamowe, których zasięg i zawartość merytoryczna są znikome.

W kartografii jeszcze gorzej

Na rynku publikacji kartograficznych było jeszcze gorzej niż w przewodnikach, w dodatku tu kryzys wydaje się być zjawiskiem trwałym. Papierowe produkty kartograficzne pomału odchodzą do lamusa historii, dotyczy to w szczególności najbardziej lukratywnego segmentu atlasów samochodowych, coraz częściej zastępowanych przez nawigację GPS. Choć ta ostatnia jest zawodna, często wywodząca „w pole”, to jednak postępujący analfabetyzm kartograficzny sprawia, że z map korzystają już niemal wyłącznie bardziej doświadczeni turyści oraz zawodowi kierowcy. Poza tym stacja GPS to często jednocześnie wielomedialne urządzenie w samochodzie, obejmujące np. także odtwarzacz MP3 z książkami audio.

Zmiany technologiczne sprawiają, że z rynku papierowej kartografii wycofują się kolejni gracze. W 2009 roku zaprzestał sprzedaży map Pascal, a w 2010 roku odsprzedano kartograficzną ofertę PPWK. Z komunikatu giełdowego można się jedynie dowiedzieć, że mapy i atlasy PPWK, w tym znaną markę „Copernicus”, kupiła za złotówkę nieznana spółka zarejestrowana na Cyprze. Wycena pokazuje jak niewielką wartość musiała mieć ta oferta dla jej dotychczasowego właściciela, który nie inwestował w rozwój papierowej kartografii od 2008 roku i systematycznie tracił rynek. A przecież PPWK przez lata było nie tylko liderem tego segmentu, ale niemalże monopolistą.

Kłopoty PPWK wykorzystał Demart, ale także inni, mniejsi wydawcy. Niemal dla każdego jednak – nie wyłączając Demartu – 2009 rok był zły lub bardzo zły. Przychody ze sprzedaży map i atlasów Demartu, a więc lidera, spadły znacząco – w 2009 roku wyniosły 7,85 mln zł, rok wcześniej – 12,06 mln zł. Był to zresztą kolejny już zły rok dla wydawców kartografii, których przychody spadają począwszy od 2007 roku. W 2009 roku spadek wyniósł 18 proc. biorąc pod uwagę wartość rynku. Przychody ze sprzedaży kartografii wyniosły 33,9 mln zł, rok wcześniej – 41,2 mln zł (nie licząc kartografii szkolnej oraz ilustrowanych atlasów). Jeszcze bardziej dramatycznie, bo aż o 27 proc., spadła liczba sprzedanych egzemplarzy z oferty kartografii turystycznej. Sprzedano 5,97 mln egz. map i atlasów, podczas gdy rok wcześniej – 8,2 mln egz.

Znacząco wzrosła średnia cena pozycji kartograficznej. W 2008 roku w zbycie średnio płaciliśmy 5 zł, podczas gdy w 2009 roku – 5,65 zł (wzrost o ponad 12 proc.). W 2010 roku można spodziewać się dalszego wzrostu ceny, gdyż większość wydawców rezygnuje z najtańszych produktów w słabej skali, na rzecz dokładniejszych map, albo map uzupełnionych o treści turystyczne. Coraz częściej też mapy mają grubą tekturową okładkę, albo są laminowane, a atlasy coraz trudniej odróżnić od przewodników. Podobnie jak w roku 2008, tak i teraz, tzw. nawigatory, czyli przewodniki na mapach (wydawnictwa Demart i Carta Blanca) zaliczyliśmy do segmentu przewodników. Ceny będą też rosły gdyż zmniejsza się konkurencja, pisaliśmy o tym już wcześniej. Właściwie poza Demartem na rynku pozostało już tylko kilku mniejszych graczy – w segmencie kartografii użytkowej z Demartem konkurują głównie Beata Piętka i Daunpol, zaś w segmencie kartografii turystycznej – CartoMedia, ExpressMap i konsorcjum Galileos.

 

 

 

 

 

 

 

 

Demart samotnym liderem

Demart w 2009 roku sprzedał ponad milion map, ponad 300 tys. atlasów samochodowych i na dokładkę ponad 60 tys. egz. ilustrowanych atlasów geograficznych. Wydali 260 tytułów i są bezsprzecznie liderem. Niegdyś mała rodzinna firma, dziś jedyny w Polsce wydawca, który dysponuje zasobami kartograficznymi, które pozwalają tworzyć nie tylko mapy, ale też tak wysublimowane produkty jak np. „Atlas historii Żydów polskich”. Demart dba o jakość publikacji i o budowanie wizerunku, stąd w jego dorobku wiele monumentalnych, nagradzanych pozycji kartograficznych. Są też czołowym dostawcą map i atlasów samochodowych na stacje paliw, gdzie konkurują głównie z Daunpolem i ich serią „Pilot”.

Ponad milion produktów kartograficznych sprzedała też w 2009 roku PPWK. W przypadku tego edytora dysponujemy jedynie danymi szacunkowymi, gdyż obecny zarząd grupy skoncentrował się na rynku usług telekomunikacyjnych i mobilnego Internetu, zaniedbując wydawnictwo. Te – jak czytamy w komunikacie – nie miało nawet 5 proc. udziału w przychodach grupy, a zatem spółka nie opublikowała sprawozdań finansowych. Symptomatyczne, że z początkiem 2010 roku spółka-matka, czyli giełdowa PPWK SA zmieniła nazwę na MIT SA (od Mobile Internet Technology). Samo wydawnictwo PPWK (wydzielone wcześniej w formie spółki z o.o.) – jak wspomniano – sprzedano cypryjskiemu inwestorowi. Może za wcześnie by przesądzać o przyszłych losach PPWK, ale już teraz można powiedzieć, że dorobek kartograficzny firmy z niemal dziewięćdziesięcioletnią tradycją został roztrwoniony.
W 2009 roku udział Demartu w rynku wynosił 23,2 proc. pod względem wartości sprzedaży i 22,9 proc. pod względem sprzedanych nakładów. PPWK miało 15,9 proc. pod względem wartości sprzedaży oraz 18,4 proc. biorąc pod uwagę wyprzedawane egzemplarze (rok wcześniej – 22,5 proc.). Na 2010 rok Demart zapowiada rozbudowę oferty map tematycznych o nowe tytuły.

Zmiany poza czołówką

Trzecie miejsce wśród wydawców kartografii turystycznej i użytkowej w 2009 roku zajął ExpressMap, firma która działa dopiero od 2003 roku. Obecnie ExpressMap sprzedaje ponad 370 tys. map i atlasów, w dodatku są to najczęściej droższe pozycje, gdyż firma znana jest z serii map laminowanych. Udział w rynku pod względem wartości sprzedaży ExpressMapu w 2009 roku wyniósł aż 12,3 proc. Pod względem liczby sprzedanych egzemplarzy było to niemal dwukrotnie mniej bo 6,2 proc. Najlepiej sprzedawanym tytułem kartograficznym ExpressMapu była mapa Polski w skali 1:750 000. W zapowiedziach na 2010 rok jest seria „Map & Guide”, obejmująca 18 tytułów (opis centrum miasta i najważniejsze zabytki w formacie format mapy laminowanej, m.in. Barcelona czy Paryż), a także „Atlas Europy”.

Kolejne miejsca zajmują dwa konsorcja. Galieleos to wspólna marka wydawnictw Plan i Compass, razem ponad 100 pozycji kartograficznych i ok. 10,3 proc. udziału w rynku. W planach na 2010 rok są m.in. takie pozycje jak „Atlas szlaków rowerowych okolic Krakowa” czy „Atlas głównych szlaków beskidzkich”, jak również kilkadziesiąt nowych map turystycznych po różnych regionach Polski. Z kolei udział grupy Cartomedia w rynku wyniósł 9,3 proc. CartoMedia to spółka powołana przez siedem regionalnych wydawnictw: Atikart z Białegostoku, Azymut z Łodzi, Eko-Kapio z Gdańska, Kartpol z Lublina, Pietruska & Mierkiewicz z Poznania, Rokart z Koszalina oraz Sygnatura z Zielonej Góry i Zakopanego. Tu oferta obejmuje ponad 300 tytułów. Na 2010 rok przygotowywane są m.in.: „Puszcza Kurpiowska”, „Dolina Dolnej Narwii”, „Atrakcje Turystyczne. Kaszub” czy „Atrakcje Turystyczne Województwa Pomorskiego”. Od trzech lat CartoMedia jest głównym dostawcą danych regionalnych do najlepszej nawigacji samochodowej – „AutoMapy”.

W przypadku obydwu grup wchodzący w ich skład wydawcy zachowują osobną podmiotowość prawną, mają też swoje logo na okładkach, te jednak mają jednolitą szatę graficzną – pomarańczowo-niebieską w przypadku Galileos i śliwkową dla serii CartoMedii.

Kolejne miejsce, z udziałem w rynku ok. 7,1 proc. (dane szacunkowe) zajmuje Daunpol, jeden z głównych dostawców atlasów samochodowych na stacje paliw, który podobnie jak Demart stara się zająć miejsce po PPWK w kartografii użytkowej. Ich seria „Pilot” cieszy się dużym uznaniem kierowców, a nie bez znaczenia są też stosunkowo niskie ceny oferty Daunpolu.
Firma Beaty Piętki poza szeroką ofertą map i atlasów oferuje także mapy ścienne. Znaczna część oferty sprzedawana jest w telemarketingu oraz na zlecenie firm, które oferują produkty kartograficzne Piętki z własnym logo. Firma nie ujawnia danych o przychodach, ich udział w rynku szacujemy jednak na 6,5 proc. Dysponują szerokim zakresem skal map, w tym bardzo dokładnych, a w ofercie są też atlasy samochodowe nie tylko Polski, lecz także innych państw Europy. W porównaniu z ofertą innych wydawców, mapy wydawnictwa Piętka są ubogie w treści turystyczne.

Dalsze miejsca zajmują: BiK (3,5 proc. rynku), Kompas (2 proc., firma należy do spółki Carta Blanca) i Eko-Graf (1 proc.). Udział w rynku pozostałych wydawnictw kartograficznych (Agencja TD, Rewasz i inni) jest znikomy, poniżej 1 proc.
W tym roku z naszej analizy wyłączyliśmy ilustrowane atlasy, w których zdecydowanym liderem jest wydawnictwo Reader’s Digest, a drugie miejsce zajmuje Demart.

Komentarze czytelników
Wtorek, 3 stycznia, 2012 SidJDtpxjVqdgH rhbradley(at)msn.com
Help, I\'ve been informed and I can\'t become igonrant.
Piątek, 6 stycznia, 2012 ABosrfIsQDRVryIOaex wxivqe(at)adbgpr.com
TJUYfH cqshbqopqwhp
Piątek, 6 stycznia, 2012 KCPRDvZtyipFokZC srrzoq(at)rkwpbn.com
NnDqvd , [url=http://wuwarimufpsm.com/]wuwarimufpsm[/url], [link=http://zebtmnqtkbuy.com/]zebtmnqtkbuy[/link], http://lfpbduiyyoud.com/
Komentuj!
Imię / pseudo*
Komentarz *

Adres e-mail

 
Wpisz kod  
 
NAJNOWSZE PRZEWODNIKI
Słowacja – góry dla niecierpliwych
Czekając na Duida
Sekrety parków narodowych USA
Szkice portugalskie
NAJNOWSZE MAPY
Polska – atlas samochodowy 1:250 000
Blondynka na Wyspie Wielkanocnej
Wielki atlas narciarski. Francja i najlepsze regiony narciarskie świata
Cystersi w Polsce
Strony partnerskie:
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Niszczarki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
© 2009 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.