|
|
Wydawca Pascal
Tłumacz Krzysztof Cierniak
Recenzent (pd)
Miejsce wydania Bielsko-Biała
ISBN 978-83-7513-643-2
Liczba stron 208
Rok wydania 2010 |
Do sporego już na półkach księgarskich zestawu przewodników
po Chorwacji dołączył jeszcze jeden, tym
razem pochodzenia angielskiego, ale adaptowany do
potrzeb polskiego czytelnika. Cechuje go poręczna
forma, wygodne przekładanie kartek spiętych spiralą
(książkę wydrukowano i spięto w Chinach!) oraz
jasny przekaz. Zaletą jest też sugestywne wprowadzenie
zatytułowane „Wojna ojczyźniana” wyjaśniające
nie zawsze zorientowanemu turyście główne
przyczyny i skutki dramatycznego konfliktu zbrojnego
w latach dziewięćdziesiątych, jaki ogarnął część Chorwacji, a bez czego
wiele spraw, z jakimi się spotka podczas pobytu nad Adriatykiem, nie będzie
zrozumiała, bo następstwa tych wydarzeń są w tamtejszym społeczeństwie niezmiernie żywe. Może tylko przyjęty termin – w polskim
tłumaczeniu – może budzić pewne zastrzeżenia, bo przecież w naszej
tradycji „wojną ojczyźnianą” nazywamy za Rosjanami tylko dwa wielkie
wydarzenia w historii naszego wschodniego sąsiada – obronę przed
Napoleonem i odparcie agresji hitlerowskiej. I jeszcze jedno zastrzeżenie
– do rozdziału „zakupy”, który rozpoczyna się od zdania „Chorwacja
bardzo zmieniła się od czasów komunizmu, kiedy w sklepach królowały
puste półki” – bo takie stwierdzenie bardziej pasuje do przewodnika po
Polsce i komentarza do czasów PRL, gdy dla naszych rodaków, którzy już
wtedy masowo jeździli na wakacje nad Adriatyk i znani tam byli głównie
z zamiłowania do handlu bazarowego, ówczesna Jugosławia wydawała
się oazą dobrobytu.
Więcej już nie zrzędząc, należy podkreślić wiele pozytywnych cech
przewodnika – łatwość wyszukania informacji, jasny przekaz, poprawne
tłumaczenie nawet wielu bardzo lokalnych wyrażeń czy nazw, zwłaszcza
potraw i napoi. Zaletą jest też prezentacja mniej popularnych miejsc
i tras, dla przykładu w części północnej kraju: zamki w Zagorju, miasto
Varaždin czy Kopacki Rit – ujście rzeki Drawy do Dunaju. Interesujące
jest również zaproszenie nie tylko na morskie wybrzeże Półwyspu Istria
(z perłą, jaką są bizantyjskie mozaiki w bazylice Eufrazjana w Porecu), lecz
też do wędrówki w głąb tego regionu, w którym połączyły się wpływy
włoskie i bałkańskie, co najlepiej odczuwa się w miejscowej i specyficznej
kuchni, do której podaje się tam wyśmienite lokalne trunki (polecane
zwłaszcza jest wino o niezwykle smakowitej nazwie – Malvazija). A dalej
na południe trasa jest już dobrze znana wielu polskim turystom – aż
do Dubrownika, nie zapominając przy tym o urokliwych wyspach. Nic,
tylko wziąć przewodnik i w drogę – nad Adriatyk!
|
|